Dwie połowy w Goczałkowicach i dwa oblicza Sparty.
Autor: Roland Urbańczyk publikacja:Derby województwa śląskiego nie zawiodły – było wszystko, co w piłce najpiękniejsze: walka, emocje i gra do ostatniego gwizdka! W 24. kolejce III ligi (grupa III) Sparta Katowice musiała uznać wyższość KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój, przegrywając na wyjeździe 0:1. O losach spotkania zdecydował błyskawiczny cios gospodarzy – już w 9. minucie Krzysztof Kiklaisz wykorzystał moment dekoncentracji i dał „Goczałom” prowadzenie. Pierwsza połowa nie ułożyła się po myśli Spartian – brakowało rytmu, dokładności i agresji, do której przyzwyczaili kibiców. Jednak po przerwie zobaczyliśmy zupełnie inne oblicze drużyny! Po mocnych słowach w szatni Sparta ruszyła do zdecydowanego ataku, przejmując inicjatywę i spychając rywala do głębokiej defensywy. Było blisko wyrównania! Słupek po strzale Włodarczyka, potężna próba Luciusza, kolejne akcje Kurianowicza – piłka jednak jak zaczarowana nie chciała wpaść do siatki. Gospodarze bronili się ofiarnie, a końcówka to już prawdziwa wymiana ciosów i gra na wyniszczenie. Mimo ogromnego zaangażowania i wyraźnej dominacji w drugiej połowie, Spartanie wracają do Katowic bez punktów. To bolesna lekcja, ale też sygnał, że ten zespół ma charakter i potrafi walczyć do końca. Szansa na szybkie odkupienie już przed nami – 2 kwietnia starcie z Górnik Zabrze II. Wracamy silniejsi. INO SPARTA! 🔵⚪
Sparta Katowice:
Kucharski – Michalski ( 46’ Paszek ), Torres ( 85′ Musiał ), Piątek, Skroch, Sobolewski, Kuliński, Lusiusz, Mazurek ( 46’ Uchnast ), Wożniak ( 69’ Kurianowicz ), Włodarczyk (73′ Zambrano ).
Rezerwa:
Wolny, Ciszewski.












