Następny mecz

Tabela ligowa

Nazwa M. P.

Harmonogram na dziś

Powołania

Certyfikat PZPN

Szukaj w serwisie

Odrobione zadanie domowe Sparty Katowice! Derby Śląska dla Spartan.

Autor: Roland Urbańczyk publikacja:

Sparta Katowice – KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój 2:1

Sparta Katowice zrobiła swoje! W meczu 4. kolejki Betclic 3. Ligi (grupa 3) pokonała na własnym boisku KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój 2:1 i dopisała do swojego dorobku niezwykle cenne trzy punkty. Środowe spotkanie na popularnym Rapidzie było nie tylko kolejnym ligowym meczem, ale również prestiżowymi, regionalnymi derbami Śląska. Po remisie w Brzegu sztab szkoleniowy Sparty wyciągnął odpowiednie wnioski. Korekty wprowadzone do gry zespołu zostały tym razem bardzo dobrze wdrożone przez zawodników. Od pierwszych minut było widać konkretny plan na to spotkanie, dobrą organizację gry oraz odpowiednie funkcjonowanie zespołu zarówno w fazie ataku, jak i po stracie piłki. Spartanie przez większą część meczu mieli optyczną przewagę w poszczególnych formacjach i konsekwentnie realizowali założenia nakreślone przez trenerów. Mimo fizycznych warunków, w jakich przyszło rywalizować obu zespołom, gospodarze potrafili narzucić swój sposób gry i skutecznie ograniczać ofensywne poczynania zespołu prowadzonego przez sztab trenera Łukasza Piszczka.

Wolsztyński otworzył wynik

Na pierwszego gola kibice zgromadzeni na Rapidzie musieli poczekać do 31. minuty. Wtedy dał o sobie znać Rafał Wolsztyński, który popisał się przepięknym uderzeniem z woleja. Piłka po jego strzale znalazła drogę do siatki przy długim słupku, a Sparta objęła prowadzenie 1:0. Była to nagroda za konsekwentną i dobrze zorganizowaną grę gospodarzy. Sparta nie zamierzała jednak po zdobyciu bramki oddawać inicjatywy. Dobre przechodzenie między fazami gry, odpowiednie przesuwanie formacji i dyscyplina taktyczna pozwalały gospodarzom kontrolować wydarzenia na boisku. Do przerwy wynik nie uległ już zmianie.

Jeden błąd i szybka odpowiedź gości

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza – Sparta starała się prowadzić grę i cierpliwie szukała kolejnych okazji. W 51. minucie przydarzył się jednak gospodarzom jedyny poważny błąd w tym spotkaniu. Błąd w wyprowadzeniu piłki ze strefy obronnej wykorzystał Nikolas Wróblewski, który doprowadził do wyrównania. Na tablicy wyników pojawiło się 1:1. Stracona bramka nie podłamała jednak Spartan. Wręcz przeciwnie – jeszcze mocniej było widać determinację gospodarzy, którzy zdawali sobie sprawę, że tego wieczoru chcą sięgnąć po pełną pulę. Sparta przesuwała miejsce rozgrywania piłki coraz bliżej bramki rywali i konsekwentnie szukała sposobu na przełamanie defensywy Goczałkowic.

Żagiel katem swojego byłego klubu!

I wreszcie nadeszła 81. minuta. Bohaterem Sparty został Filip Żagiel, który zaledwie kilka tygodni wcześniej przeniósł się do Katowic właśnie z Goczałkowic-Zdroju. To właśnie on zdobył zwycięską bramkę i zapewnił Sparcie niezwykle ważne trzy punkty! Był to szczególny moment również dla samego zawodnika. Filip po zdobyciu gola nie krył ogromnej radości i wspólnie z nowymi kolegami świętował trafienie. Ta spontaniczna reakcja pokazała, jak bardzo zaangażował się w życie nowego zespołu i jak ważna jest dla niego Sparta Katowice. Po objęciu prowadzenia gospodarze nie pozwolili już sobie odebrać zwycięstwa. Goczałkowice próbowały jeszcze odwrócić losy spotkania, ale dobrze funkcjonująca defensywa Sparty oraz odpowiedzialna gra całego zespołu nie dopuściły do ponownego wyrównania.

Sparta Katowice – KS Panattoni Goczałkowice-Zdrój 2:1!

Ważne zwycięstwo, ważne trzy punkty

Warto przypomnieć, że w poprzednim sezonie Sparta nie zdołała pokonać Goczałkowic na własnym boisku, remisując z utytułowanym trzecioligowym rywalem. Na wyjeździe natomiast musiała uznać wyższość popularnych „Goczałów”. Tym większą wartość ma środowe zwycięstwo. Tym razem Sparta odrobiła zadanie domowe. Była dobrze zorganizowana, konsekwentna i – co najważniejsze – skuteczna w kluczowych momentach. Na uwagę zasługuje również praca zespołu sędziowskiego, któremu przewodziła pani sędzia Michalina Diakow. Spotkanie było wymagające i momentami budziło emocje po obu stronach, a niektóre decyzje spotykały się ze sceptycznym odbiorem zawodników zarówno gospodarzy, jak i gości. Z czasem jednak prowadzenie meczu wyglądało coraz lepiej. Warto docenić odwagę pani sędzi, która podjęła się prowadzenia tak ważnego i emocjonującego spotkania.

Rapid ponownie żył piłką!

Duże słowa uznania należą się również kibicom i sympatykom obu zespołów. Licznie przybyli na Rapid stworzyli atmosferę godną derbowego spotkania, a końcowa radość zdecydowanie należała do gospodarzy. Zwycięstwo ma znaczenie nie tylko w tabeli. Takie wieczory budują atmosferę, podnoszą morale i dają dodatkową energię wszystkim, którzy każdego dnia pracują na sukces Sparty – zawodnikom, trenerom, działaczom oraz osobom zaangażowanym w funkcjonowanie klubu. Przed Spartą niezwykle ważna seria czterech kolejnych spotkań na własnym terenie. Początek tej serii wypadł znakomicie, a zwycięstwo nad Goczałkowicami może być bardzo dobrym impulsem do dalszej pracy. A już w najbliższą sobotę o godzinie 12:00 na Rapid przyjeżdża Ślęza Wrocław! Serdecznie zapraszamy wszystkich kibiców i sympatyków Sparty Katowice. Bądźcie z nami, wspierajcie drużynę i razem twórzmy atmosferę naszego Rapidu! Widzimy się na Rapidzie! INO SPARTA! 💙🤍 Dziękujemy, że jesteście!

Sparta Katowice: Kucharski, – Bedronka, Skroch ( 64′ Załucki ), Kliś, Michalski ( 79′ Sobolewski ), Mazurek M. ( 62′ Całka ), Kuliński, Imiolek ( 62′ Śliwka ), Żagiel, Lusiusz ( 79′ Mazurek P ), Wolsztyński . Rezerwowi: Rybacki, Piątek, Musiał, Woźniak.
Trener: Dariusz Klacza.

GALERIA BY: MIREK WOŹNIK – „SPORTOWE KADRY” – DZIĘKUJEMY