Ostatnia kolejka – Rollercoaster na Rapidzie.
Autor: Roland Urbańczyk publikacja:Z nieba do piekła – tak można podsumować ostatnie sobotnie spotkanie Betclic III ligi w tym roku.
Sparta Katowice podejmowała Wartę Gorzów Wielkopolski i bardzo liczyła na to, że po ubiegłotygodniowej porażce w Lubinie zakończy rundę jesienną na pozytywnym akcencie. Zwycięstwo dawałoby realną szansę na zimowanie na fotelu lidera – zwłaszcza, że liczne mecze rywali zostały przełożone z powodu warunków atmosferycznych. Od pierwszych minut Sparta narzuciła wysokie tempo i dominowała piłkarsko, jednak to goście jako pierwsi trafili do siatki. W 35. minucie Gardzielewicz wykorzystał okazję i dał Warcie prowadzenie. Cztery minuty później do wyrównania doprowadził pewnym strzałem z rzutu karnego Mateusz Mazurek, który po raz kolejny wziął odpowiedzialność na swoje barki. Impuls, który Mazurek dał drużynie, przełożył się na pozytywne korekty w przerwie. Sparta wyszła na drugą połowę zdeterminowana, nastawiona na ofensywę i walkę o trzy punkty. Założenia te niemal natychmiast realizował debiutujący w pierwszym składzie młodzieżowiec Jakub Musiał, który kapitalnym podaniem obsłużył wychodzącego do strzału głową Włodarczyka, a ten bezbłędnie zdobył bramkę na 2:1. Rozpędzona Sparta poszła za ciosem. Cztery minuty później, po świetnej akcji z udziałem Zambrano, Mazurek pięknym strzałem podwyższył na 3:1. Wydawało się, że mecz jest pod pełną kontrolą, a kolejne niewykorzystane stuprocentowe sytuacje jedynie przedłużają agonię gości.
Niestety, futbol lubi pisać swoje własne scenariusze.
Dobrze przeprowadzone zmiany Warty Gorzów odmieniły obraz gry. Doświadczeni zawodnicy gości wnieśli znaczący impuls, a Warta zdobyła trzy gole, które całkowicie odwróciły losy spotkania. Sparta, mimo walki do końca, nie zdołała już odrobić strat – choć prowadziła różnicą dwóch bramek, końcówka meczu była dla niej bolesnym ciosem. Goście oddali zaledwie sześć strzałów, z czego cztery okazały się zabójcze. To wystarczyło, by wywieźć z Katowic cenne trzy punkty.
Piękno futbolu polega jednak na tym, że potrafi dostarczyć zarówno goryczy, jak i radości. Spartanie nie zakończyli roku tak, jak wszyscy oczekiwali, ale porażki są naturalną częścią sportu. Mimo tego scenariusza drużyna ma za sobą historyczną rundę, kończąc ją w czołówce tabeli III ligi (grupa trzecia). To ogromny sukces i fundament pod dalszy rozwój. Przed zespołem długa zimowa przerwa, a pierwszy mecz rundy wiosennej odbędzie się 28 lutego – wyjazdowo z Cariną Gubin, najdalszym przeciwnikiem w lidze. Jest więc sporo czasu, by przygotować się mentalnie, fizycznie i piłkarsko do jeszcze lepszej, mocniejszej i bardziej stabilnej gry. Dziękujemy całej drużynie, sztabowi oraz Zarządowi klubu za zaangażowanie i ciężką pracę w tej rundzie.
Ino Sparta!
Wynik meczu – szczegóły:
1. połowa — 1:1
- 35′ – 0:1 Gardzielewicz (Warta)
- 39′ – 1:1 Mazurek (Sparta, rzut karny)
2. połowa — 2:3
- 53′ – 2:1 Włodarczyk
- 56′ – 3:1 Mazurek
- 62′ – 3:2 Posmyk
- 72′ – 3:3 Marchel
- 90′ – 3:4 Iskra
Skład Sparty Katowice: Kucharski – Torres ( Załucki 18 ), Piątek, Rogalski, Włodarczyk, Michalski ( Paszek 46 ), Mazurek P., Kuliński, Mazurek M. ( Baranowicz 60 ), Zambrano ( Ciszewski 60 ), Musiał ( Woźniak 78 ). Trener: Tomasz Wróbel.













